śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Pytania i odpowiedzi 10 września 2003

Masz pytanie?

Prześlij je do nas.

Blogoslawcie Ojcze. Mam pytanie zwiazane z teologia ESCHATOLOGICZNA, mianowicie- jak mamy postrzegac nauke Orygenesa, w nastepnych czasach; Grzegrza z Nysy i innych teologow prawoslawnych, odnosnie APOKATASTASIS.

Czy to ze zostal potepiony na V soborze ze swoja cala nauka, mamy odbierac doslownie?

Jezeli tak, to powinnismy "rozebrac" z jego nauki wszystkich nastepujacych po nim teologow, korzystajacych z filozofii Orygenesa. Zgadzam sie, ze nauka o preegzystencji dusz jest mylna, ale czy wiele przemyslen tej osobowosci z III w. nie jest jak najbardziej prawidlowych.

W zwiazku z tym, czy "mozemy sie osmielic miec nadzieje, ze Milosc zamieszka we wszystkich" i apokatastasis moze stac sie faktem nawet dla "niosacego swiatlo" jesli sie pokaja?

pozdrawiam

Nie wiem dlaczego tak często pojawia się te pytanie na naszym forum. Kościół kategorycznie potępił naukę o apokatastazie. Miłośc nie oznacza kompromisu, ale dobrowolny wybór. Różnica pomiędzy Orygenesem, a św. Grzegorzem z Nyssy polega na tym, że ten pierwszy rozpowszechniał swoją naukę wśród innych, a drugi poprostu się do niej skłaniał i to do końca nie jest to pewne. I tylko za to, że nauka Orygenesa tak bardzo zaczęła przekonywać innych został on potepiony najpierw przez Endimousa Synodos, a dopiero później przez V Sobór Powszechny.

— o. Jerzy Pańkowski

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze aktualności

wszystkie →