L.I.Ch.!
Czcigodny Ojcze,
Rozmaite zarzuty kierowane pod adresem chrześcijan zachodnich o uprawianie prozelityzmu na terenie Rosji, motywowane są, jak rozumiem, głównie podejrzeniem, ze wybór denominacji zachodniej, a nie rodzimego prawosławia, wynika z chęci korzystania z materialnych zasobów i dobrodziejstw ofiarowanych przez misjonarzy.
Co sądzić natomiast o takim problemie. Pewna prawosławna dziewczyna pyta Ojca o rade. Żyje z rozwiedzionym katolikiem, który stara się o stwierdzenie nieważności swojego pierwszego małżeństwa. Perspektywa czekania ja przeraża, ale słyszała cos ostatnio o pewnych możliwościach. Od Ojca dowiaduje się, że może czekać na owo unieważnienie i potem zawrzeć tzw. ślub mieszany, albo jej mężczyzna przyjmie prawosławie i wtedy od razu mogą się żenić i za mąż wychodzić. Czy tu nie ma zachęty do prozelityzmu? Czy przyjęcie tego mężczyzny do cerkwi nie będzie prozelityzmem? (no chyba żeby ślub prawosławny był bez koronacji, to bym się zastanowił).
Przykro mi to mówić, ale dodać tez musze zarzut hipokryzji, bo na inne pytanie, postawione przez osobę deklarującą się jako katolik rzymski, o uznanie przez PKAP ważności łacińskich sakramentów, odpowiada Ojciec, ze nie tylko PKAP, ale cały kościół prawosławny uznaje ważność sakramentów w kościele katolickim.
Serdecznie pozdrawiam w Chrystusie
Piotr Chrzanowski
Jeśli ktoś zmienia obywatelstwo, na przykład polskie na francuskie, to od chwili zmiany obywatelstwa podlega prawodawstwu swojej nowej ojczyzny. Podobnie jest z przejściem katolika na prawosławie. Prawo Kościoła prawosławnego jest (i zawsze było) różne od prawa Kościoła katolickiego. Uznaje się ważność sakramentu, ale prawosławnego obowiązuje jego prawo kanoniczne. Możliwość tak zwanego rozwodu istnieje na Wschodzie od początku istnienia chrześcijaństwa.
— ks. Henryk Paprocki
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.