Wielebny Księże Doktorze! Od pewnego czasu przyglądam się moimi poczwórnymi oczami rzymskiego katolika Waszej stronie. Bardzo ciekawa! Moja znajomość Kościoła prawosławnego jest, co tu kryć, dość powierzchowna i dzięki takim stronom jak Wasza mam ja, i jak widzę inni rzymscy katolicy, przybliżyć się do Was. Chciałbym podzielić się z Ojcem Doktorem jedną moją refleksją widzą niejaki sceptycyzm Ojca Doktora w sprawie ekumenizmu. Gdy myślę o naszych rzymskokatolicko-prawosławnych stosunkach zawsze mam przed oczami obraz tego wieczoru 28 maja 1453 w Soborze Mądrośći Bożej w Konstantynopolu, kiedy po raz ostatni łacinnicy i grecy wspólne sprawowali Eucharystię Świętą. Następnego dnia największa światynia ówczesnego chrześcijaństwa została zamieniona w meczet. Starożytni mawiali: historia magistra vitae est.
Dziękuję i pozdrawiam. Nie jestem sceptykiem w sprawach ekumenizmu, oceniam jedynie rzeczywistość. Zjednoczenie chrześcijan samo w sobie jest rzeczą bardzo dobrą. O jedność wszystkich modlił sie Chrystus,modli sie również na każdym nabożeństwie Kościół Prawosławny.
— o. Jerzy Pańkowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.