Xpicmoc Bockpece!Chciałabym się dowiedzieć jak Cerkiew prawosławna odnosi sie do filmów typu "Jezus", które tak często puszczane były zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu.
Woistinu Woskresie!
Wszyscy wiemy, jakie miejsce w życiu „dzisiejszego” człowieka zajmuje film i jakie ma znaczenie. Bardzo często widzimy, jak widzowie identyfikują się z bohaterami filmu – przez to film zyskuje status „kreatora życia”.
Film – jako ekranizacja książki – ma swoje plusy i minusy może stanowić swego rodzaju zagrożenie. Widz po obejrzeniu filmu może już nie zechcieć sięgnąć do książki jako „prototypu”. Może powiedzieć że np. film był kiepski to i książka tym bardziej nie zasługuje na uwagę. Szczególne znaczenie ma to w tym przypadku.
Pismo Święte nie jest zwykłą książką. Film niesie za sobą to niebezpieczeństwo, że Nowy czy Stary Testament może zostać sprowadzony do rangi „zwykłości”. Chyba zgodzimy się z tym, że Tajemnicy Wcielenia czy Tajemnicy Zmartwychwstania nie można ująć w kadrze filmu!
Uważam, że dla widza który nie zna dobrze Pisma Świętego, jest niebezpiecznym pozostać tylko przy jego ekranizacji. Znaczenie ma również, kto jest reżyserem tego filmu, a dokładniej – człowiek jakiej wiary i konfesji. Powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że każde wyznanie ma swoje spojrzenie na Pismo Święte wynikające z jego teologii i egzegezy (nie zawsze zgodne z nauką prawosławną). Posłużę się przykładem – Bożego Narodzenia. Widziałem film, który ukazywał, że Bogurodzica w bólach porodziła Chrystusa. Sprzeczne jest to z nauką Kościoła prawosławnego. Przede wszystkim dlatego, że to „zrodzenie było z Ducha Świętego”, a Ewangelia na temat bólu nie mówi – jest to tylko interpretacja autora scenariusza.
Powinniśmy czytać Pismo Święte i poprzez nie poznawać Boga, a nie ograniczać się do pośrednika jakim w tym wypadku jest film. Jeżeli już oglądamy film np. o Chrystusie, to po jego obejrzeniu powinniśmy wziąć Pismo Święte i przeczytać fragmenty, które ukazał nam film.
— ks. Adam Misijuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.