Dwudziesty drugi kwietnia to dzień pamięci prawosławnych męczenników obozu Jasenovac – założonego przez niemieckich nazistów, prowadzonego jednak przez skrajnych katolickich Chorwatów – bowiem wtedy, w 1945 roku, ostatnia grupa więźniów, wiedząc, że czeka ich śmierć, zdecydowała się na ucieczkę, był
Dwudziesty drugi kwietnia to dzień pamięci prawosławnych męczenników obozu Jasenovac – założonego przez niemieckich nazistów, prowadzonego jednak przez skrajnych katolickich Chorwatów – bowiem wtedy, w 1945 roku, ostatnia grupa więźniów, wiedząc, że czeka ich śmierć, zdecydowała się na ucieczkę, był to tzw. proboj. Z tych 1075 uciekających osób ocalało tylko 127.
Całkowita liczba ofiar obozu działającego w czasie II wojny światowej nie jest do końca znana, ale najprawdopodobniej sięga ona 600-700 tysięcy osób: przeważająca część z nich – 400-500 tysięcy – to prawosławni Serbowie; w obozie zamordowano też około 80 tysięcy Romów (wśród których również byli ci wyznania prawosławnego) oraz 10-30 tysięcy Żydów. Serbska Cerkiew ustanowiła w XXI wieku sobór nowomęczenników Jasenovca; nieduża część z nich (blisko 80) jest znana z imienia, a także wiadome są dokładne okoliczności ich tortur i męczeńskiej śmierci. Wśród męczenników znajdują się duchowni, świeccy mężczyźni i kobiety, dzieci.
W związku z tą okrągłą rocznicą, jeszcze w wieczór 21 kwietnia, w cerkwi świętego Eliasza w Mlace – gdzie był jeden z oddziałów obozu Jasenovac – uroczystej wieczerni przewodniczył metropolita Czarnogóry w asyście serbskiego patriarchy Ireneusza. Miejsce jest to szczególne, gdyż w tej części więziono matki z dziećmi.
Natomiast 22 kwietnia Boskiej Liturgii w monasterze św. Jana Chrzciciela w Jasenovcu, gdzie znajdują się relikwie niektórych męczenników, przewodniczył patriarcha Ireneusz w asyście 18 serbskich biskupów.
W swoim kazaniu zwierzchnik serbskiej Cerkwi powiedział: Musimy przebaczyć, bo jesteśmy chrześcijanami; ale nie możemy zapomnieć ze względu na nas, naszych przodków, a także po to, by złoczyńcy się zawstydzili i pokajali. Złoczyńcy nie są świadomi tego, co uczynili, a my nie jesteśmy wezwani do ich sądu – to zostawiamy sprawiedliwemu Bogu. I daj Boże, by to zło i cierpienie, jakie były w Jasenovcu, nie zdarzyły się nigdy więcej, nikomu i nigdzie. Niech ziemia ta, nasiąknięta krwią, będzie błogosławioną! Chwała męczennikom Jasenovca!
Zachęcamy również do przeczytania wywiadu z władyką Janem – ordynariuszem diecezji slawońskiej, na terenie której znajduje się Jasenovac.
Na podstawie: rts.rs, mitropolija.com
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.