Prokopiusz (303)

PROKOP, wielki męczennik (Wielikomuczenik Prokopij), 8/21 lipca.

Urodził się w Jerozolimie. Jego ojciec był chrześcijaninem, a matka poganką. Mieszkał w Scytopolis.

Hagiografia podaje dwie wersje żywota św. Prokopa. Jedna z nich, bardziej wiarygodna mówi, iż był lektorem cerkiewnym, egzorcystą i tłumaczem z języka syryjskiego. Wiódł cnotliwe i surowe życie. Był dobry, pokorny i szanowany. Na początku prześladowań za Dioklecjana wydalono go wraz z innymi chrześcijanami do Cezarei, gdzie postawiono przed sędzią Flawianem i nakazano złożyć ofiarę bożkom. Gdy odmówił, przekonywano go, aby schylił czoło przed cesarzem, na co odparł, cytując Homera, że "Niedobrze jest mieć kilku panów, powinien być jeden wódz, jeden król". Uznano to za obrazę cesarza i Prokopa natychmiast ścięto. Miało to miejsce w 303 r.

Druga wersja żywota św. Prokopa opowiada o tym, iż był młodym pogańskim oficerem u cesarza Dioklecjana, którego mianowano namiestnikiem Aleksandrii, aby inwigilować tam chrześcijan. Na drodze do Antiochii miał widzenie podobne do tego, jakie przeżył apostoł Paweł w drodze do Damaszku. Oświadczył że jest chrześcijaninem. Doniosła na niego sama matka. Zabrano go do Cezarei i wtrącono do więzienia, gdzie przyjął chrzest. Męczennika poddano torturom, które przerywane były dysputami z sądzącym go namiestnikiem Flawianem oraz dokonanymi przez niego cudami. Ostatecznie wydano na niego wyrok i stracono.

Na ikonach święty przedstawiany jest jako młody, pozbawiony zarostu, mężczyzna w zbroi rzymskiego rycerza oraz jasnoczerwonym płaszczu. Uzbrojony jest w pikę i tarczę, które zależnie od wizerunku znajdują się w jednej bądź obu rękach. Na niektórych ikonach w prawej dłoni trzyma krzyż, a niekiedy również zwój z napisem: "Przedwieczny Boże, wspomnij ludzi Swych. Ulecz chorych, wybaw cierpiących, a Swemu światu daruj pokój".

Imię Prokop (gr. Prokopios) wywodzi się od greckiego słowa prokope - "postęp, rozwój" lub prokopos - "przygotowany, gotowy do walki".

opr. Jarosław Charkiewicz