sob, 15(2) sie sobota, 15(2) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 13 grudnia (30 listopada) 2022 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Mt 4,18-23

18W owym czasie, Jezus przechodząc nad Morzem Galilejskim ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego Andrzeja, rzucających sieci do morza; byli bowiem rybakami.

18Во вре́мѧ ѻ҆́но, ходѧ̀ і҆и҃съ при мо́ри галїле́йстѣмъ, ви́дѣ два̀ бра́та, сі́мѡна глаго́лемаго петра̀, и҆ а҆ндре́а бра́та є҆гѡ̀, вмета́юща мрє́жи въ мо́ре, бѣ́ста бо ры́барѧ.

19I mówi do nich: – Chodźcie za Mną i uczynię was rybakami ludzi.

19и҆ гл҃а и҆́ма: грѧди́та по мнѣ̀, и҆ сотворю̀ вы̀ ловца̑ человѣ́кѡмъ.

20Oni zaś natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli w ślad za Nim.

20Ѡ҆́на же а҆́бїе ѡ҆ста̑вльша мрє́жи, по не́мъ и҆до́ста.

21Gdy odszedł stamtąd, ujrzał dwóch innych braci: Jakuba Zebedeuszowego i Jana, brata jego, w łodzi z Zebedeuszem, ojcem ich, oporządzających swe sieci, i wezwał ich.

21И҆ преше́дъ ѿтꙋ́дꙋ, ви́дѣ и҆́на два̀ бра̑та, і҆а́кѡва зеведе́ева, и҆ і҆ѡа́нна бра́та є҆гѡ̀, въ кораблѝ съ зеведе́омъ ѻ҆тце́мъ є҆ю̀, завѧзꙋ̑юща мрє́жи своѧ̑, и҆ воззва̀ ѧ҆̀.

22Oni zaś natychmiast pozostawiwszy łódź i swego ojca, poszli w ślad za Nim.

22Ѡ҆́на же а҆́бїе ѡ҆ста̑вльша кора́бль и҆ ѻ҆тца̀ своего̀, по не́мъ и҆до́ста.

23I chodził Jezus po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i zwiastując Ewangelię Królestwa, i lecząc wszelką chorobę i wszelką niemoc wśród ludu.

23И҆ прохожда́ше всю̀ галїле́ю і҆и҃съ, ᲂу҆чѧ̀ на со́нмищихъ и҆́хъ и҆ проповѣ́даѧ є҆ѵⷢ҇лїе црⷭ҇твїѧ, и҆сцѣлѧ́ѧ всѧ́къ недꙋ́гъ и҆ всѧ́кꙋ ꙗ҆́зю въ лю́дехъ.

1 Tm 5,11-21

11Młodsze zaś wdowy odsuwaj, bo gdy sprzeniewierzą się Chrystusowi, zechcą wyjść za mąż;

11Ча́до тїмоѳе́е, ю҆́ныхъ вдови́цъ ѿрица́йсѧ: є҆гда́ бо разсвирѣ́пѣютъ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ {проти́вꙋ хрⷭ҇та̀}, посѧга́ти хотѧ́тъ,

12narażą się na sąd, bo pierwszej wierności nie dochowały.

12и҆мꙋ́щыѧ грѣ́хъ, ꙗ҆́кѡ пе́рвыѧ вѣ́ры ѿверго́шасѧ:

13Jednocześnie też uczą się próżniactwa, krążąc po domach; nie tylko jednak próżnują, ale i plotkują, i są wścibskie, i rozprawiają o tym, co nie trzeba.

13кꙋ́пнѡ же и҆ пра̑здны ᲂу҆ча́тсѧ ѡ҆бходи́ти до́мы, не то́чїю же пра̑здны, но и҆ блѧди̑вы и҆ ѡ҆плази̑вы {любопы̑тны}, глаго́лющыѧ, ꙗ҆̀же не подоба́етъ.

14Chciałbym zatem, żeby te młodsze wdowy wychodziły za mąż, rodziły dzieci, zarządzały domem, nie dawały przeciwnikowi powodu do pomówień.

14Хощꙋ̀ ᲂу҆̀бо ю҆́нымъ вдови́цамъ посѧга́ти, ча̑да ражда́ти, до́мъ стро́ити, ни є҆ди́ны же вины̀ даѧ́ти проти́вномꙋ хꙋлы̀ ра́ди:

15Niektóre bowiem już odwróciły się, idąc za szatanem.

15се́ бо нѣ̑кїѧ разврати́шасѧ в̾слѣ́дъ сатаны̀.

16Jeśli jakiś wierzący lub wierząca ma wdowy, to niech je wspiera i nie obciąża Cerkwi, aby te rzeczywiście wdowy otrzymały wsparcie.

16А҆́ще кто̀ вѣ́ренъ и҆лѝ вѣ́рна и҆́мать вдови̑цы, да довли́тъ и҆̀хъ, и҆ да не тѧготи́тсѧ цр҃ковь, да сꙋ́щихъ и҆́стинныхъ вдови́цъ ᲂу҆дово́литъ.

17Ci prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech zostaną uznani za godnych podwójnej czci, szczególnie ci, którzy trudzą się w słowie i nauczaniu.

17Прилѣжа́щїи же до́брѣ пресвѵ́тери сꙋгꙋ́быѧ че́сти да сподоблѧ́ютсѧ: па́че же трꙋжда́ющїисѧ въ сло́вѣ и҆ ᲂу҆че́нїи.

18Mówi bowiem Pismo: Wołowi młócącemu nie zawiązuj pyska i Godzien jest robotnik zapłaty swojej.

18Глаго́летъ бо писа́нїе: вола̀ молотѧ́ща не ѡ҆броти́ши: и҆: досто́инъ дѣ́латель мзды̀ своеѧ̀.

19Nie przyjmuj oskarżenia przeciw prezbiterowi, chyba że przy dwóch albo trzech świadkach.

19На пресвѵ́тера хꙋлы̀ не прїе́мли, ра́звѣ при двою̀ и҆лѝ трїе́хъ свидѣ́телехъ.

20A tych, którzy grzeszą, upominaj wobec wszystkich, aby i inni odczuwali bojaźń.

20Согрѣша́ющихъ же пред̾ всѣ́ми ѡ҆блича́й, да и҆ про́чїи стра́хъ и҆́мꙋтъ.

21Zaświadczę przed Bogiem i Panem Jezusem Chrystusem, i wybranymi Jego aniołami, abyś ustrzegł to bez uprzedzeń, nic nie czyniąc powodowany stronniczością.

21Засвидѣ́тельствꙋю пред̾ бг҃омъ, и҆ гдⷭ҇емъ і҆и҃съ хрⷭ҇то́мъ, и҆ и҆збра́нными (є҆гѡ̀) а҆́гг҃лы, да сїѧ̑ сохрани́ши без̾ лицемѣ́рїѧ, ничесѡ́же творѧ̀ по ᲂу҆клоне́нїю.

apostołowi 1 Kor 4,9-16

9Uważam bowiem, że Bóg nas, apostołów, uczynił ostatnimi, jakby skazanymi na śmierć, bo staliśmy się widowiskiem dla świata i aniołów, i ludzi.

9Бра́тїе, бг҃ъ ны̀ посла́нники послѣ́днїѧ ꙗ҆вѝ ꙗ҆́кѡ насме́ртники: занѐ позо́ръ бы́хомъ мі́рꙋ, и҆ а҆́гг҃лѡмъ, и҆ человѣ́кѡмъ.

10Myśmy głupi z powodu Chrystusa, a wy mądrzy w Chrystusie, myśmy słabi, a wy mocni, wy poważani, a my bez czci.

10Мы̀ (ᲂу҆́бѡ) бꙋ́и хрⷭ҇та̀ ра́ди, вы́ же мꙋ́дри ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀: мы̀ не́мощни, вы́ же крѣ́пцы: вы̀ сла́вни, мы́ же безче́стни.

11Aż do tej pory i łakniemy, i pragniemy, i nadzy jesteśmy, i policzkowani, i tułamy się,

11До нн҃ѣшнѧгѡ часа̀ и҆ а҆́лчемъ, и҆ жа́ждемъ, и҆ наготꙋ́емъ, и҆ стра́ждемъ, и҆ скита́емсѧ,

12i trudzimy się pracą własnych rąk; lżeni – błogosławimy, prześladowani – cierpliwie znosimy,

12и҆ трꙋжда́емсѧ, дѣ́лающе свои́ми рꙋка́ми. Оу҆корѧ́еми, благословлѧ́емъ: гони́ми, терпи́мъ:

13znieważani – pocieszamy. Jakby nieczystościami świata staliśmy się, odpadkami dla wszystkich aż dotąd.

13хꙋ́лими, ᲂу҆тѣша́емсѧ {мо́лимъ}: ꙗ҆́коже ѡ҆тре́би мі́рꙋ бы́хомъ, всѣ̑мъ попра́нїе досе́лѣ.

14Piszę to, nie aby was zawstydzić, lecz aby jako dzieciom mym umiłowanym przemówić do rozumu.

14Не срамлѧ́ѧ ва́съ сїѧ̑ пишꙋ̀, но ꙗ҆́коже ча̑да моѧ̑ возлю́блєннаѧ наказꙋ́ю.

15Bo choćbyście mieli dziesiątki tysięcy nauczycieli w Chrystusie, to jednak niewielu ojców. Albowiem w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię ja was zrodziłem.

15А҆́ще бо (и҆) мнѡ́ги пѣ́стꙋны и҆́мате ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀, но не мнѡ́ги ѻ҆тцы̀: ѡ҆ хрⷭ҇тѣ́ бо і҆и҃сѣ бл҃говѣствова́нїемъ а҆́зъ вы̀ роди́хъ.

16Proszę więc was: bądźcie moimi naśladowcami, jak i ja jestem Chrystusa!

16Молю́ же ва́съ: подо́бни мнѣ̀ быва́йте, ꙗ҆́коже а҆́зъ хрⷭ҇тꙋ̀.

Łk 19,45-48

45W owym czasie, Jezus, wszedłszy do świątyni, zaczął wypędzać sprzedających w niej i kupujących,

45Во вре́мѧ ѻ҆́но, вше́дъ і҆и҃съ въ цр҃ковь, нача́тъ и҆згони́ти продаю́щыѧ въ не́й, и҆ кꙋпꙋ́ющыѧ,

46mówiąc im:–Napisano:Dom Mój jest domem modlitwy, wy zaś uczyniliście go jaskinią zbójców.

46гл҃ѧ и҆̀мъ: пи́сано є҆́сть: до́мъ мо́й до́мъ моли́твы є҆́сть: вы́ же сотвори́сте є҆го̀ пеще́рꙋ разбо́йникѡмъ.

47I nauczał codziennie w świątyni. Arcykapłani zaś i znawcy Ksiąg szukali [sposobności], by Go zgubić, także i pierwsi wśród ludu.

47И҆ бѣ̀ ᲂу҆чѧ̀ по всѧ̑ дни̑ въ це́ркви. А҆рхїере́є же и҆ кни́жницы и҆ска́хꙋ є҆го̀ погꙋби́ти, и҆ старѣ̑йшины лю́демъ:

48I nie znajdowali [sposobu], aby to uczynić, lud bowiem cały nieodłącznie przebywał z Nim, słuchając Go.

48и҆ не ѡ҆брѣта́хꙋ, что́ бы сотвори́ли є҆мꙋ̀: лю́дїе бо всѝ держа́хꙋсѧ є҆гѡ̀, послꙋ́шающе є҆го̀.

apostołowi J 1,35-51

35W owym czasie, stał Jan i dwaj spośród jego uczniów.

35Во вре́мѧ ѻ҆́но, стоѧ́ше і҆ѡа́ннъ, и҆ ѿ ᲂу҆ч҃нкъ є҆гѡ̀ два̀.

36I zobaczywszy przechodzącego Jezusa, mówi: – Oto Baranek Boży.

36И҆ ᲂу҆зрѣ́въ і҆и҃са грѧдꙋ́ща, глаго́ла: сѐ, а҆́гнецъ бж҃їй.

37I gdy to mówił, usłyszeli go dwaj uczniowie i poszli za Jezusem.

37И҆ слы́шаста є҆го̀ ѻ҆́ба ᲂу҆ченика̑ глаго́лющаго, и҆ по і҆и҃сѣ и҆до́ста.

38Odwróciwszy się zaś i widząc ich idących za Nim, Jezus mówi do nich: – Czego szukacie? Oni zaś odrzekli Mu: – Rabbi, co znaczy w przekładzie: Nauczycielu, gdzie mieszkasz?

38Ѡ҆бра́щьсѧ же і҆и҃съ и҆ ви́дѣвъ ѧ҆̀ по себѣ̀ и҆дꙋ̑ща, гл҃а и҆́ма: чесѡ̀ и҆́щета; Ѡ҆́на же рѣ́ста є҆мꙋ̀: равві̀, є҆́же глаго́летсѧ сказа́емо ᲂу҆чт҃лю, гдѣ̀ живе́ши;

39Mówi im: – Przyjdźcie, a zobaczycie. Przyszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka. I zatrzymali się u Niego tego dnia. Było to około godziny dziesiątej.

39(И҆) гл҃а и҆́ма: прїиди́та и҆ ви́дита. Прїидо́ста и҆ ви́дѣста, гдѣ̀ живѧ́ше, и҆ ᲂу҆ негѡ̀ пребы́ста де́нь то́й. Бѣ́ же ча́съ ꙗ҆́кѡ десѧ́тый.

40Andrzej, brat Szymona Piotra, był jednym z tych dwóch, którzy słyszeli Jana i poszli za Nim.

40Бѣ́ (же) а҆ндре́й, бра́тъ сі́мѡна петра̀, є҆ди́нъ ѿ ѻ҆бою̀ слы́шавшєю ѿ і҆ѡа́нна и҆ по не́мъ ше́дшєю.

41Ten znajduje najpierw swego brata Szymona i mówi do niego: – Znaleźliśmy Mesjasza, co znaczy w przekładzie: Chrystus.

41Ѡ҆брѣ́те се́й пре́жде бра́та своего̀ сі́мѡна и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: ѡ҆брѣто́хомъ мессі́ю, є҆́же є҆́сть сказа́емо хрⷭ҇то́съ.

42Zaprowadził go do Jezusa. Spojrzał na niego Jezus i rzekł: – Ty jesteś Szymon, syn Jonasza, ty będziesz nazwany Kefas – co się przekłada: Piotr.

42И҆ приведѐ є҆го̀ ко і҆и҃сови. Воззрѣ́въ же на́нь і҆и҃съ речѐ: ты̀ є҆сѝ сі́мѡнъ сы́нъ і҆ѡ́нинъ: ты̀ нарече́шисѧ ки́фа, є҆́же сказа́етсѧ пе́тръ.

43Nazajutrz chciał wyruszyć do Galilei. I znajduje Filipa. I mówi mu [Jezus]: – Pójdź za mną!

43Во ᲂу҆́трїй (же) восхотѣ̀ и҆зы́ти въ галїле́ю: и҆ ѡ҆брѣ́те фїлі́ппа и҆ гл҃а є҆мꙋ̀: грѧдѝ по мнѣ̀.

44Filip zaś był z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra.

44Бѣ́ (же) фїлі́ппъ ѿ виѳсаі́ды, ѿ гра́да а҆ндре́ова и҆ петро́ва.

45Filip znajduje Natanaela i mówi do niego: – Znaleźliśmy Tego, o którym pisał w Prawie Mojżesz i Prorocy: Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu.

45Ѡ҆брѣ́те фїлі́ппъ наѳана́ила и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: є҆го́же писа̀ мѡѷсе́й въ зако́нѣ и҆ прⷪ҇ро́цы, ѡ҆брѣто́хомъ і҆и҃са сн҃а і҆ѡ́сифова, и҆́же ѿ назаре́та.

46A Natanael powiedział mu: – Czyż z Nazaretu może być coś dobrego? Mówi mu Filip: – Przyjdź i zobacz.

46И҆ глаго́ла є҆мꙋ̀ наѳана́илъ: ѿ назаре́та мо́жетъ ли что̀ добро̀ бы́ти; Глаго́ла є҆мꙋ̀ фїлі́ппъ: прїидѝ и҆ ви́ждь.

47Ujrzał Jezus przychodzącego do Niego Natanaela i mówi o nim: – Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma obłudy.

47Ви́дѣ (же) і҆и҃съ наѳана́ила грѧдꙋ́ща къ себѣ̀ и҆ гл҃а ѡ҆ не́мъ: сѐ, вои́стиннꙋ і҆и҃льтѧнинъ, въ не́мже льстѝ нѣ́сть.

48Mówi mu Natanael: – Skąd mnie znasz? Odpowiedział i rzekł do niego Jezus: – Zanim cię Filip przywołał, widziałem cię pod figowcem.

48Глаго́ла є҆мꙋ̀ наѳана́илъ: ка́кѡ мѧ̀ зна́еши; Ѿвѣща̀ і҆и҃съ и҆ речѐ є҆мꙋ̀: пре́жде да́же не возгласѝ тебѐ фїлі́ппъ, сꙋ́ща под̾ смоко́вницею ви́дѣхъ тѧ̀.

49Odpowiedział Mu Natanael: – Nauczycielu, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela!

49Ѿвѣща̀ наѳана́илъ и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: равві̀, ты̀ є҆сѝ сн҃ъ бж҃їй, ты̀ є҆сѝ цр҃ь і҆и҃левъ.

50Odpowiedział Jezus i rzekł do niego: – Wierzysz dlatego, że ci powiedziałem: Widziałem cię pod figowcem. Więcej niż to zobaczysz!

50Ѿвѣща̀ і҆и҃съ и҆ речѐ є҆мꙋ̀: занѐ рѣ́хъ тѝ, ꙗ҆́кѡ ви́дѣхъ тѧ̀ под̾ смоко́вницею, вѣ́рꙋеши: бѡ́льша си́хъ ᲂу҆́зриши.

51I rzecze mu: – Amen, amen, powiadam wam: Odtąd zobaczycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego.

51И҆ гл҃а є҆мꙋ̀: а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, ѿсе́лѣ ᲂу҆́зрите не́бо ѿве́рсто и҆ а҆́гг҃лы бж҃їѧ восходѧ́щыѧ и҆ низходѧ́щыѧ над̾ сн҃а чл҃вѣ́ческаго.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Święci najbliższego tygodnia

wszyscy →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →