na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
1Prawo bowiem, mając tylko cień przyszłych dóbr, a nie sam obraz rzeczy, przez te same ofiary, corocznie ciągle składane, nie może nigdy udoskonalić tych, którzy przystępują.
1Бра́тїе, сѣ́нь и҆мы́й зако́нъ грѧдꙋ́щихъ бла̑гъ, (а҆) не са́мый ѡ҆́бразъ веще́й, на всѧ́кое лѣ́то тѣ́миже же́ртвами, и҆̀хже прино́сѧтъ вы́нꙋ, никогда́же мо́жетъ пристꙋпа́ющихъ соверши́ти.
2Czyż bowiem nie przestano by ich składać, gdyby składający je, raz na zawsze oczyszczeni, nie mieli już żadnej świadomości grzechów?
2Поне́же преста́ли бы бы́ти приноси̑мы, ни є҆ди́нꙋ ктомꙋ̀ и҆мꙋ́щымъ со́вѣсть ѡ҆ грѣсѣ́хъ слꙋжа́щымъ, є҆ди́ною ѡ҆чищє́ннымъ.
3Ale przez nie przypomnienie o grzechach następuje każdego roku.
3Но въ ни́хъ воспомина́нїе грѣхѡ́въ на ко́еждо лѣ́то быва́етъ,
4Niemożliwe [jest] bowiem, żeby krew byków i kozłów odpuszczała grzechy.
4невозмо́жно бо кро́ви ю҆́нчей и҆ ко́злей ѿпꙋща́ти грѣхѝ.
5Dlatego przychodząc na świat, mówi: Ofiary i daru nie zechciałeś, a ciało mi utworzyłeś;
5Тѣ́мже входѧ̀ въ мі́ръ, гл҃етъ: же́ртвы и҆ приноше́нїѧ не восхотѣ́лъ є҆сѝ, тѣ́ло же соверши́лъ мѝ є҆сѝ:
6całopaleń i [ofiar] za grzechy nie upodobałeś sobie.
6всесожже́нїй и҆ {та́кожде} ѡ҆ грѣсѣ̀ не бл҃говоли́лъ є҆сѝ.
7Wtedy rzekłem: Oto przychodzę, na początku Księgi napisano o mnie, aby uczynić wolę twoją, Boże.
7Тогда̀ рѣ́хъ: сѐ, и҆дꙋ̀: въ глави́знѣ кни́жнѣй написа́сѧ ѡ҆ мнѣ̀, є҆́же сотвори́ти во́лю твою̀, бж҃е.
8Wyżej mówiąc, że: Ofiar i darów, i całopaleń, i [ofiar] za grzechy nie chciałeś ani nie upodobałeś sobie, tych, które zgodnie z Prawem są składane,
8Вы́ше гл҃ѧ: ꙗ҆́кѡ же́ртвы и҆ приноше́нїѧ и҆ всесожже́нїй и҆ {та́кожде} ѡ҆ грѣсѣ́хъ не восхотѣ́лъ є҆сѝ, нижѐ бл҃говоли́лъ є҆сѝ: ꙗ҆̀же по зако́нꙋ прино́сѧтсѧ:
9wówczas powiedział: Oto przychodzę uczynić wolę Twoją, Boże. Usuwa to pierwsze, aby ustanowić to drugie.
9тогда̀ речѐ: сѐ, и҆дꙋ̀ сотвори́ти во́лю твою̀, бж҃е. Ѿе́млетъ пе́рвое, да второ́е поста́витъ.
10Z tej to woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.
10Ѡ҆ не́йже во́ли ѡ҆сщ҃е́ни є҆смы̀ принесе́нїемъ тѣ́ла і҆и҃съ хрⷭ҇то́ва є҆ди́ною.
11I chociaż każdy kapłan staje codziennie, sprawując służbę i te same po wielekroć przynosząc ofiary, to nigdy one nie mogą usunąć grzechów.
11И҆ всѧ́къ ᲂу҆́бѡ свѧще́нникъ стои́тъ на всѧ́къ де́нь слꙋжѧ̀ и҆ ты̑ѧжде мно́жицею приносѧ̀ жє́ртвы, ꙗ҆̀же никогда́же мо́гꙋтъ ѿѧ́ти грѣхѡ́въ.
12Ten zaś jedną [ofiarę] za grzechy raz złożywszy, na zawsze zasiadł po prawicy Bożej.
12Ѻ҆́нъ же є҆ди́нꙋ ѡ҆ грѣсѣ́хъ прине́съ же́ртвꙋ, всегда̀ сѣди́тъ ѡ҆деснꙋ́ю бг҃а,
13Oczekując tylko, aż nieprzyjaciele Jego położeni zostaną [jako] podnóżek stóp Jego,
13про́чее ѡ҆жида́ѧ, до́ндеже положа́тсѧ вразѝ є҆гѡ̀ подно́жїе но́гъ є҆гѡ̀:
14albowiem jednym darem ofiary uczynił doskonałymi na zawsze uświęconych.
14є҆ди́нѣмъ бо приноше́нїемъ соверши́лъ є҆́сть во вѣ́ки ѡ҆сщ҃а́емыхъ.
15A świadczy nam i Duch Święty przez to, co bowiem uprzednio powiedział:
15Свидѣ́тельствꙋетъ же на́мъ и҆ дх҃ъ ст҃ы́й, по рече́нномꙋ бо пре́жде:
16Oto Przymierze, które zawrę z nimi po tych dniach, mówi Pan, dając prawa moje w serca ich i na myślach ich napiszę je.
16се́й завѣ́тъ, є҆го́же завѣща́ю къ ни̑мъ по дне́хъ ѻ҆́нѣхъ, гл҃етъ гдⷭ҇ь, даѧ̀ зако́ны моѧ̑ на сердца̀ и҆́хъ, и҆ въ помышле́нїихъ и҆́хъ напишꙋ̀ и҆̀хъ:
17Tak też mówi Pan: I grzechów ich, i nieprawości ich nie będę już więcej pamiętał.
17(та́же гл҃етъ гдⷭ҇ь:) и҆ грѣхѡ́въ и҆́хъ и҆ беззако́нїй и҆́хъ не и҆́мамъ помѧнꙋ́ти ктомꙋ̀.
18Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam już więcej nie ma ofiary za grzech.
18А҆ и҆дѣ́же ѿпꙋще́нїе си́хъ, ктомꙋ̀ нѣ́сть приноше́нїѧ ѡ҆ грѣсѣ́хъ.
30W owym czasie, zakazał Jezus uczniom swoim komukolwiek o Nim mówić.
30Во вре́мѧ ѻ҆́но, запретѝ і҆и҃съ ᲂу҆ченикѡ́мъ свои́мъ, да никомꙋ́же глаго́лютъ ѡ҆ не́мъ.
31Począł ich nauczać, że trzeba, aby Syn Człowieczy cierpiał wiele i został odrzucony przez starszych, arcykapłanów i znawców Ksiąg oraz zabity, i aby po trzech dniach zmartwychwstał.
31И҆ нача́тъ ᲂу҆чи́ти и҆̀хъ, ꙗ҆́кѡ подоба́етъ сн҃ꙋ чл҃вѣ́ческомꙋ мно́гѡ пострада́ти, и҆ и҆скꙋше́нꙋ бы́ти ѿ ста́рєцъ и҆ а҆рхїерє́й и҆ кни̑жникъ, и҆ ᲂу҆бїе́нꙋ бы́ти, и҆ въ тре́тїй де́нь воскрⷭ҇нꙋти.
32Mówił o tym otwarcie. A Piotr, wziąwszy Go na bok, zaczął odwodzić Go od tych myśli.
32И҆ не ѡ҆бинꙋ́ѧсѧ сло́во гл҃аше. И҆ прїе́мь є҆го̀ пе́тръ, нача́тъ прети́ти є҆мꙋ̀.
33On zaś, odwróciwszy się, i widząc uczniów swoich, zakazał Piotrowi, mówiąc: – Idź precz, szatanie! Albowiem nie myślisz o tym, co Boże, ale co ludzkie.
33Ѻ҆́нъ же ѡ҆бра́щьсѧ и҆ воззрѣ́въ на ᲂу҆чн҃кѝ своѧ̑, запретѝ петро́ви, гл҃ѧ: и҆дѝ за мно́ю, сатано̀: ꙗ҆́кѡ не мы́слиши, ꙗ҆̀же (сꙋ́ть) бж҃їѧ, но ꙗ҆̀же человѣ́чєска.
34Przywoławszy lud oraz uczniów, rzekł do nich: – Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się wyrzeknie siebie samego, weźmie krzyż swój i pójdzie w Moje ślady.
34И҆ призва́въ наро́ды со ᲂу҆чн҃ки̑ свои́ми, речѐ и҆̀мъ: и҆́же хо́щетъ по мнѣ̀ и҆тѝ, да ѿве́ржетсѧ себє̀, и҆ во́зметъ кре́стъ сво́й, и҆ по мнѣ̀ грѧде́тъ:
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.