pt, 14(1) sie piątek, 14(1) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 9 lutego (27 stycznia) 2024 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 10,1-9

1Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Amen, amen, mówię wam: – Kto nie wchodzi do zagrody owiec przez bramę, ale gdzie indziej przechodzi, ten jest złodziejem i zbójem.

1Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: А҆ми́нь а҆ми́нь глаго́лю ва́мъ: не входѧ́й две́рьми во дво́ръ ѻ҆́вчїй, но прела́зѧ и҆́нꙋдѣ, то́й та́ть є҆́сть и҆ разбо́йникъ.

2Ten zaś, co przez bramę przechodzi, jest pasterzem owiec.

2а҆ входѧ́й две́рьми па́стырь є҆́сть ѻ҆вца́мъ:

3Temu stróż otwiera, a owce głos jego słyszą i woła swoje owce po imieniu, i wyprowadza je.

3семꙋ̀ две́рникъ ѿверза́етъ, и҆ ѻ҆́вцы гла́съ є҆гѡ̀ слы́шатъ, и҆ своѧ̑ ѻ҆́вцы глаша́етъ по и҆́мени, и҆ и҆зго́нитъ и҆̀хъ:

4Kiedy swoje owce wywiedzie, przed nimi idzie, a owce w ślad za nim idą, bo głos jego znają.

4и҆ є҆гда̀ своѧ̑ ѻ҆́вцы и҆ждене́тъ, пред̾ ни́ми хо́дитъ: и҆ ѻ҆́вцы по не́мъ и҆́дꙋтъ, ꙗ҆́кѡ вѣ́дѧтъ гла́съ є҆гѡ̀:

5Za obcym zaś w ślad nie pójdą, lecz uciekają od niego, albowiem głosu obcych nie znają.

5по чꙋжде́мъ же не и҆́дꙋтъ, но бѣжа́тъ ѿ негѡ̀, ꙗ҆́кѡ не зна́ютъ чꙋжда́гѡ гла́са.

6Taką to przypowieść powiedział im Jezus, oni zaś nie pojęli tego, co im mówił.

6Сїю̀ при́тчꙋ речѐ и҆̀мъ і҆и҃съ: ѻ҆ни́ же не разꙋмѣ́ша, что̀ бѧ́ше, ꙗ҆̀же гл҃аше и҆̀мъ.

7Rzekł im więc znowu Jezus: – Amen, amen, mówię wam, że Ja jestem bramą owiec.

7Рече́ же па́ки и҆̀мъ і҆и҃съ: а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ а҆́зъ є҆́смь две́рь ѻ҆вца́мъ.

8Wszyscy, którzy przychodzili przede Mną, złodziejami są i zbójami, ich jednak owce nie usłuchały.

8Всѝ, є҆ли́кѡ (и҆́хъ) прїи́де пре́жде менє̀, та́тїе сꙋ́ть и҆ разбѡ́йницы: но не послꙋ́шаша и҆́хъ ѻ҆́вцы.

9Ja jestem bramą, przeze Mnie jeśli ktoś wejdzie, zbawiony zostanie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.

9А҆́зъ є҆́смь две́рь: мно́ю а҆́ще кто̀ вни́детъ, сп҃се́тсѧ, и҆ вни́детъ и҆ и҆зы́детъ, и҆ па́жить ѡ҆брѧ́щетъ.

świętemu Hbr 7,26 - 8,2

26Takiego bowiem godzi się nam mieć Arcykapłana, świątobliwego, wolnego od zła, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników i będącego ponad niebem;

26Бра́тїе, тако́въ на́мъ подоба́ше а҆рхїере́й, преподо́бенъ, неѕло́бивъ, безскве́рненъ, ѿлꙋче́нъ ѿ грѣ̑шникъ, и҆ вы́шше нб҃съ бы́въ:

27który nie potrzebuje każdego dnia podobnie jak arcykapłani składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu, uczynił to bowiem raz na zawsze, siebie samego złożywszy [w ofierze].

27и҆́же не и҆́мать по всѧ̑ дни̑ нꙋ́жды, ꙗ҆́коже первосвѧще́нницы, пре́жде ѡ҆ свои́хъ грѣсѣ́хъ жє́ртвы приноси́ти, пото́мъ же ѡ҆ людски́хъ: сїе́ бо сотворѝ є҆ди́ною, себѐ прине́съ.

28Prawo bowiem ustanawia arcykapłanami ludzi mających słabości, a słowo przysięgi, które nastąpiło po Prawie – Syna uczynionego doskonałym na wieki.

28Зако́нъ бо человѣ́ки поставлѧ́етъ первосвѧще́нники, и҆мꙋ́щыѧ не́мощь: сло́во же клѧ́твенное, є҆́же по зако́нѣ, сн҃а во вѣ́ки соверше́нна.

1Głównym zaś w tym, co powiedziano, jest to, że takiego mamy Arcykapłana, który zasiadł po prawicy Tronu Majestatu w niebie,

1Глава́ же ѡ҆ глаго́лемыхъ: такова̀ и҆́мамы первосщ҃е́нника, и҆́же сѣ́де ѡ҆деснꙋ́ю прⷭ҇то́ла вели́чествїѧ на нб҃сѣ́хъ,

2Liturga tego, co święte, i Namiotu prawdziwego, który wzniósł Pan, a nie człowiek.

2ст҃ы̑мъ слꙋжи́тель и҆ ски́нїи и҆́стиннѣй, ю҆́же водрꙋзѝ гдⷭ҇ь, а҆ не человѣ́къ.

Ef 4,17-25

17A to mówię i poświadczam w Panu, abyście już nie postępowali, jak poganie postępują w próżności swego umysłu,

17Бра́тїе, сїѐ глаго́лю, и҆ послꙋшествꙋ́ю ѡ҆ гдⷭ҇ѣ, ктомꙋ̀ не ходи́ти ва́мъ, ꙗ҆́коже и҆ про́чїи ꙗ҆зы́цы хо́дѧтъ, въ сꙋетѣ̀ ᲂу҆ма̀ и҆́хъ,

18będąc zamroczeni w myśleniu, oddzieleni od życia Bożego przez obecną w nich niewiedzę, przez zatwardziałość ich serc,

18помраче́ни смы́сломъ, сꙋ́ще ѿчꙋжде́ни ѿ жи́зни бж҃їѧ, за невѣ́жество сꙋ́щее въ ни́хъ, за ѡ҆камене́нїе серде́цъ и҆́хъ:

19ci, którzy otępieli, oddali siebie rozpasaniu, ku czynieniu zachłannie wszelkiej nieczystości.

19и҆̀же въ неча́ѧнїе вло́жшесѧ, преда́ша себѐ стꙋдодѣѧ́нїю, въ дѣ́ланїе всѧ́кїѧ нечистоты̀ въ лихоима́нїи.

20A wy nie tak poznaliście Chrystusa,

20Вы́ же не та́кѡ позна́сте хрⷭ҇та̀:

21jeśli Go usłyszeliście i w Nim zostaliście pouczeni, ponieważ prawda jest w Jezusie.

21а҆́ще ᲂу҆́бѡ {поне́же} слы́шасте є҆го̀ и҆ ѡ҆ не́мъ наꙋчи́стесѧ, ꙗ҆́коже є҆́сть и҆́стина ѡ҆ і҆и҃сѣ:

22Odrzućcie wcześniejszy sposób życia starego człowieka, niszczonego przez oszukańcze pożądliwości

22ѿложи́ти ва́мъ, по пе́рвомꙋ житїю̀, ве́тхаго человѣ́ка, тлѣ́ющаго въ по́хотехъ преле́стныхъ,

23i odnówcie ducha umysłu waszego,

23ѡ҆бновлѧ́тисѧ же дꙋ́хомъ ᲂу҆ма̀ ва́шегѡ,

24i przyobleczcie się w nowego człowieka, stworzonego według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy.

24и҆ ѡ҆блещи́сѧ въ но́ваго человѣ́ка, созда́ннаго по бг҃ꙋ въ пра́вдѣ и҆ въ преподо́бїи и҆́стины.

25Dlatego odrzuciwszy kłamstwo, mówcie prawdę, każdy względem bliźniego swego, bo członkami jedni drugich jesteśmy.

25Тѣ́мже ѿло́жше лжꙋ̀, глаго́лите и҆́стинꙋ кі́йждо ко и҆́скреннемꙋ своемꙋ̀, занѐ є҆смы̀ дрꙋ́гъ дрꙋ́гꙋ ᲂу҆́дове.

świętemu J 10,9-16

9Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Ja jestem bramą, przeze Mnie jeśli ktoś wejdzie, zbawiony zostanie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.

9Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: зъ є҆́смь две́рь: мно́ю а҆́ще кто̀ вни́детъ, спасе́тсѧ, и҆ вни́детъ, и҆ и҆зы́детъ, и҆ па́жить ѡ҆брѧ́щетъ.

10Złodziej przychodzi tylko, aby ukraść, zabić i zatracić. Ja przyszedłem, aby życie mieli i mieli w obfitości.

10Та́ть не прихо́дитъ, ра́звѣ да ᲂу҆кра́детъ и҆ ᲂу҆бїе́тъ и҆ погꙋби́тъ: а҆́зъ прїидо́хъ, да живо́тъ и҆́мꙋтъ и҆ ли́шше и҆́мꙋтъ.

11Ja jestem dobrym pasterzem; dobry pasterz życie swoje oddaje za owce.

11А҆́зъ є҆́смь па́стырь до́брый: па́стырь до́брый дꙋ́шꙋ свою̀ полага́етъ за ѻ҆́вцы:

12Najemnik, który nie jest pasterzem, dla którego te owce nie są własne, widzi nadchodzącego wilka i porzuca owce, i ucieka, a wilk porywa je i rozprasza.

12а҆ нае́мникъ, и҆́же нѣ́сть па́стырь, є҆мꙋ́же не сꙋ́ть ѻ҆́вцы своѧ̑, ви́дитъ во́лка грѧдꙋ́ща и҆ ѡ҆ставлѧ́етъ ѻ҆́вцы и҆ бѣ́гаетъ, и҆ во́лкъ расхи́титъ и҆̀хъ и҆ распꙋ́дитъ ѻ҆́вцы:

13A najemnik ucieka, bo jest najemnikiem i nie troszczy się o owce.

13а҆ нае́мникъ бѣжи́тъ, ꙗ҆́кѡ нае́мникъ є҆́сть и҆ неради́тъ ѡ҆ ѻ҆вца́хъ.

14Ja jestem dobrym pasterzem i znam Moje, i Moje Mnie znają.

14А҆́зъ є҆́смь па́стырь до́брый: и҆ зна́ю моѧ̑, и҆ зна́ютъ мѧ̀ моѧ̑:

15Jak Ojciec Mnie zna, tak i Ja znam Ojca i duszę Moją oddaję za owce.

15ꙗ҆́коже зна́етъ мѧ̀ ѻ҆ц҃ъ, и҆ а҆́зъ зна́ю ѻ҆ц҃а̀: и҆ дꙋ́шꙋ мою̀ полага́ю за ѻ҆́вцы.

16A mam inne owce, które nie są z tej zagrody. I te trzeba Mi prowadzić, i głos Mój usłyszą, i nastanie jedno stado i jeden pasterz.

16И҆ и҆́ны ѻ҆́вцы и҆́мамъ, ꙗ҆̀же не сꙋ́ть ѿ двора̀ сегѡ̀, и҆ ты̑ѧ мѝ подоба́етъ привестѝ: и҆ гла́съ мо́й ᲂу҆слы́шатъ, и҆ бꙋ́детъ є҆ди́но ста́до (и҆) є҆ди́нъ па́стырь.

Mk 12,1-12

1Rzecze Pan taką przypowieść: – Pewien człowiek zasadził winnicę. Ogrodził ją, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. Oddał winnicę dzierżawcom i odszedł.

1Речѐ гдⷭ҇ь при́тчꙋ сїю̀: вїногра́дъ насадѝ человѣ́къ, и҆ ѡ҆градѝ ѡ҆пло́томъ, и҆ и҆скопа̀ точи́ло, и҆ созда̀ сто́лпъ, и҆ предадѐ є҆го̀ тѧжа́телємъ {дѣ́лателємъ}, и҆ ѿи́де.

2W umówionym czasie posłał do dzierżawców sługę, by odebrał od nich należną mu część płodów winnicy.

2И҆ посла̀ къ тѧжа́телємъ во вре́мѧ раба̀, да ѿ тѧжа́тєль прїи́метъ ѿ плода̀ вїногра́да:

3Lecz oni, pochwyciwszy go, pobili i odesłali z niczym.

3ѻ҆ни́ же є҆́мше є҆го̀ би́ша и҆ ѡ҆тосла́ша тща̀.

4Znowu posłał do nich innego sługę, tego pobili kamieniami, rozbili mu głowę i znieważywszy, odesłali.

4И҆ па́ки посла̀ къ ни̑мъ дрꙋга́го раба̀: и҆ того̀ ка́менїемъ би́вше, проби́ша главꙋ̀ є҆мꙋ̀ и҆ посла́ша безче́стна.

5Jeszcze innego posłał. Tego zabili. Posłał jeszcze wielu innych: jednych pobili, drugich pozabijali.

5И҆ па́ки и҆но́го посла̀: и҆ того̀ ᲂу҆би́ша: и҆ мнѡ́ги и҆́ны, ѡ҆́вы ᲂу҆́бѡ бїю́ще, ѡ҆́вы же ᲂу҆бива́юще.

6Miał jeszcze jedynego syna ukochanego. Posłał go do nich na końcu, myśląc sobie: zawstydzą się przed synem moim.

6Є҆щѐ ᲂу҆̀бо є҆ди́наго сы́на и҆мѣ̀ возлю́бленнаго своего̀, посла̀ и҆ того̀ къ ни̑мъ послѣдѝ, глаго́лѧ, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆срамѧ́тсѧ сы́на моегѡ̀.

7Dzierżawcy zaś mówili między sobą: – Przecież to jest dziedzic, chodźcie, zabijemy go, i dziedzictwo będzie nasze.

7Ѻ҆́ни же тѧжа́телє рѣ́ша къ себѣ̀, ꙗ҆́кѡ се́й є҆́сть наслѣ́дникъ: прїиди́те, ᲂу҆бїе́мъ є҆го̀, и҆ на́ше бꙋ́детъ наслѣ́дствїе.

8I pochwyciwszy go, zabili, a ciało jego wyrzucili poza winnicę.

8И҆ є҆́мше є҆го̀ ᲂу҆би́ша и҆ и҆зверго́ша є҆го̀ во́нъ и҆з̾ вїногра́да.

9Cóż uczyni pan winnicy? Przyjdzie, wygubi dzierżawców, a winnicę przekaże innym.

9Что̀ ᲂу҆̀бо сотвори́тъ госпо́дь вїногра́да; Прїи́детъ и҆ погꙋби́тъ тѧжа́тєли и҆ да́стъ вїногра́дъ и҆нѣ̑мъ.

10Czyż nie czytaliście w Piśmie? Kamień odrzucony przez budowniczych stał się kamieniem węgielnym.

10Ни писа́нїѧ ли сегѡ̀ члѝ є҆стѐ: ка́мень, є҆го́же не въ рѧдꙋ̀ сотвори́ша зи́ждꙋщїи, се́й бы́сть во главꙋ̀ ᲂу҆́гла:

11Ten jest od Pana, to jest cudowne w naszych oczach.

11ѿ гдⷭ҇а бы́сть сїѐ, и҆ є҆́сть ди́вно во ѻ҆́чїю на́шєю;

12Próbowali Go pojmać, lecz bali się ludu. Dobrze bowiem zrozumieli, że o nich to była przypowieść. Zostawili Go [w spokoju] i odeszli.

12И҆ и҆ска́хꙋ є҆го̀ ꙗ҆́ти, и҆ ᲂу҆боѧ́шасѧ наро́да: разꙋмѣ́ша бо, ꙗ҆́кѡ къ ни̑мъ при́тчꙋ речѐ: и҆ ѡ҆ста́вльше є҆го̀ ѿидо́ша.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Święci najbliższego tygodnia

wszyscy →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →