ACYNDYN z Persji, męczennik (Muczenik Akindin Piersidskij), 2/15 listopada, zm. ok. 341-345
Święci Acyndyn, Pegazjusz i Anempodyst byli dworzanami perskiego króla Szapura II (310-379), ale ukrywali przynależność do wspólnoty chrześcijańskiej. Gdy król rozpoczął prześladowanie wyznawców Chrystusa, pewni niegodziwcy donieśli władcy o świętych. Wezwani przed królewski sąd, męczennicy nieustraszenie wyznawali swą wiarę w Trójcę świętą.
Władca nakazał ich bić. Oprawcy się zmieniali ze zmęczenia, ale święci nie wydali z siebie ni krzyku, nawet jęku. Sam król nie wytrzymał tego widoku i stracił przytomność. Uznano go za zmarłego, ale męczennicy wnieśli zawołanie do Boga i król oprzytomniał.
Szapur, gdy się ocknął oskarżył świętych o magię i nakazał powiesić męczenników nad ogniskiem, by udusić ich dymem. Dzięki modlitwom świętych ogień zgasł, a sznury którymi byli obwiązani, rozpadły się. Kiedy król ich zapytał jak to zrobili, święci opowiedzieli mu o Chrystusie, czyniącym takie cuda.
Zaślepiony złością, król zaczął urągać Imieniu Pańskiemu. Wtedy święci rzekli: "Niech staną się niemymi usta twoje" - i król oniemiał. Szalejąc ze strachu i wściekłości próbował gestami rozkazać, by odprowadzono świętych męczenników do więzienia. Otaczający króla nie mogli go zrozumieć co wyprowadzało go z równowagi. Zerwał z siebie płaszcz, wyrywał włosy z głowy, bił się po twarzy.
Święty Acyndyn wyraził żal z jego powodu i dzięki Imieniu Pańskiemu wyzwolił go z niemoty. Jednak i tym razem król wszystko tłumaczył paraniem się magią, przez co nakazał kontynuować tortury. Położono świętych na żelaznej kracie i rozpalili pod nią ogień. Święci modlili się, nagle rozpadał się deszcz, który zagasił palenisko.
Widząc te cuda, mające miejsce dzięki modlitwom świętych męczenników, wiele osób uwierzyło w Chrystusa i wyznali swą wiarę. Święci wysławili Boga i wezwali tych, którzy uwierzyli do przyjęcia chrztu w deszczu zesłanym na nich. Jeden z oprawców, Aftoniusz publicznie przed świętymi prosił o przebaczenie za zadane im cierpienie, po czym mężnie poszedł na egzekucję za Chrystusa. Możnowładca Elpidefor i matka króla również wyznali i uwierzyli w Jedynego Prawdziwego Boga.
Król widząc rosnącą liczbę chrześcijan i to jak męki świętych Acyndyna, Pegazjusza i Anempodysta tylko wzmacniają chrześcijańską wiarę, ogłosił ludowi, że męczennikom oraz Elpideforowi zostaną odrąbane głowy, ale ich ciała mogą zostać zabrane przez chrześcijan dla pochówku. Gdy świętych prowadzono za mury miasta na miejsce egzekucję, towarzyszył im ogromny tłum wychwalający Chrystusa.
Z rozkazu króla żołnierze zabili wszystkich (ok. 7 tysięcy) idących procesją. Razem z nimi został zabity również Elpidefor. Acyndyn, Pegazjusz i Anempodyst wraz z matką króla zostali spaleni następnego dnia. Chrześcijanie, którzy pod osłoną nocy przybyli na miejsce kaźni, znaleźli nietknięte ogniem ciała świętych męczenników i z czcią pogrzebali.
Acyndyn (Akindynos) to imię greckie, które pochodzi od słowa oznaczającego bezpieczeństwo.
opr. Tomasz Sulima
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.